Tagi
RSS
sobota, 23 marca 2013
Cypr i konfiskata oszczędności
Nadal śledzę wydarzenia na Cyprze. I jestem bardzo ciekaw jak to się skończy. Bo bankierzy dali ciała inwestując w papiery Greckie czy Hiszpańskie i teraz zamiast odpowiadać za to swoim majątkiem lub ogłosić bankructwo chcą wymusić na ludziach w Europie ich uratowanie. Kosztem zwykłych podatników. Za tą sytuację powinni personalnie odpowiadać szefowie banków ! Ale w obecnych czasach właścicielem banku są "akcjonariusze", czyli tak na prawdę nikt konkretny. A jak nie ma właściciela to i bałagan w firmie będzie, żeby nie powiedzieć burdel.
Czekam na to co się stanie. I na reakcję reszty Europy. Bo jak pisałem wcześniej, jeżeli na Cyprze się uda i nie będzie rewolucji, łącznie ze spaleniem parlamentu i ofiarami śmiertelnymi wśród złodziei... eee... to jest tamtejszych parlamentarzystów i bankierów, konfiskata oszczędności zostanie przeprowadzona w innych krajach Europy ogarniętych manią "ratowania budżetu". I wcale nie jest powiedziane, że będą to jednorazowe konfiskaty. Oczywiście po pierwszej oszczędności z banków będą znikać na prawdę szybko. Mam nadzieję, że nawet wcześniej czyli zaraz po Cypryjskiej kradzieży. Że nie całkiem zanikła inteligencja i zdrowy rozsądek w otumanionej socjalistyczną propagandą Europie.
A ja myślę nad zażądaniem od mojej firmy, aby mi płaciła w gotówce a nie przelewem na konto. Bo nie czuję się bezpiecznie mając pieniądze w banku a nie w kieszeni.
Globalne oziębienie
Polska, gdyby oczywiście nasz rząd miał jakikolwiek kręgosłup moralny i interes naszego kraju na względzie a nie tylko swój własny, powinna z całą stanowczością opierać się walce z globalnym ociepleniem. Powinniśmy wypowiedzieć umowy międzynarodowe dotyczące emisji CO2 i zrezygnować z członkostwa w Unii Europejskiej, jeśli to wiązałoby się z narzuceniem nam idiotycznych, "ekologicznych", przepisów. Wystarczy spojrzeć za okno, aby stwierdzić, że nie mamy globalnego ocieplenia. Jest - 7C w Katowicach w tym momencie. Pod koniec marca! Ocieplenie klimatu dałoby nam gigantyczne korzyści. Nie musielibyśmy wydawać miliardów złotych na ogrzewanie, milionów na odśnieżanie oraz, co powinno ucieszyć wszelkich oszołomów, co roku nie zamarzałoby kilka osób. A podobno życie ludzkie jest bezcenne, więc ocieplenie pozwoliłoby uratować kilka istnień ludzkich, więc jest dobre ! Wracając do rzeczywistości, walka z emisją CO2 doprowadzi nasz kraj do ruiny. Podrożeje energia elektryczna, paliwa a z nimi WSZYSTKO inne. A nas nie stać na płacenie za energię tyle ile płaci nadal bogaty Zachód Europy. Po prostu nie mamy tyle pieniędzy. Jeśli każą nam zamknąć elektrownie, a tak się to może skończyć, to wrócimy do XIX wieku, gdzie domy będą oświetlane świeczkami czy lampami naftowymi lub prąd będzie tylko przez godzinę dziennie. Innymi słowy poziom życia drastycznie spadnie i nastanie bieda jakiej jeszcze nie było. Jeżeli do tego czasu UE nie rozpadnie się to na zachód wyruszą całe rzesze ludzi, aby hurtem grabić bo u nas dosłownie nie będzie z czego żyć. A to doprowadzi do wojny, bo kto by chciał mieć u siebie kilkanaście milionów żebraków ?
Nasz rząd (czy też rządy) powinny powiedzieć stanowcze nie różnym zachodnioeuropejskim modom na "ekologię" bo wcale nie jest powiedziane, że ograniczenie CO2 jest dobre. Zdaniem Rosyjskich naukowców jesteśmy na początku małej epoki lodowcowej i CO2 bardzo by się przydało do ograniczenia jej efektu. I my, Polacy, powinniśmy mieć przygotowane analizy długoterminowych skutków zmian klimatu U NAS, szczególnie z uwzględnieniem korzyści jakie NAM przyniesie ocieplenie. Oczywiście, jeżeli tego ocieplenia nie ma to powinniśmy przygotować się na zimę. Tak czy siak nasz narodowy interes nie leży z tej samej strony co niektórych zachodnich państw.
poniedziałek, 18 marca 2013
Azyl polityczny
Zastanawiam się czy nie poprosić o azyl polityczny na Białorusi. Czuję się uciskany i wyzyskiwany w tym kraju i przez idiotyczne przepisy UE. Żeby nie można było kupić zwykłej żarówki...
niedziela, 17 marca 2013
Zwykła, ordynarna kradzież.
No i mamy logiczny ciąg dalszy upadającego socjalistycznego molocha, jakim jest Unia Europejska. Póki co zaczęło się z brzegu, na malutkim Cyprze. Cytuję:

"Posiadacze kont bankowych na Cyprze, obawiający się o swoje oszczędności, ruszyli w sobotę do bankomatów, gdy nad ranem nadeszła z Brukseli wiadomość, że będą się musieli przyczynić do ratowania zagrożonego bankructwem państwa.
W bankomatach szybko kończyły się pieniądze, a cypryjskie władze tłumaczyły, że opróżnianie kont nie ma sensu, gdyż wkład prywatnych ciułaczy w ratowanie Cypru został już na wszystkich kontach zamrożony, a elektroniczne transfery pieniędzy - zablokowane do wtorku (poniedziałek jest na Cyprze świętem).

Ministrowie finansów państw strefy euro i szefowa MFW Christine Lagarde uzgodnili w sobotę nad ranem pakiet ratunkowy dla zagrożonego niewypłacalnością Cypru w wysokości 10 mld euro. Jednym z warunków uzyskania przez Cypr tej pomocy jest obciążenie depozytów bankowych jednorazową opłatą. W przypadku depozytów do 100 tys. euro jest to 6,75 proc., a powyżej 100 tys. euro - 9,9 proc."

Innymi słowy ot tak sobie pobrali haracz od wszystkich.
Jak to było? "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy." - Alexis de Tocqueville. Niegłupi był człowiek. Teraz czekam, kiedy następne republiki członkowskie państwa UE postąpią podobnie. A skoro rabują już oficjalnie i nie liczą się utratą zaufania do państwa, do banków czy do pieniądza, znaczy koniec jest bliski. Bo po takim sygnale obywatele powinni w całej UE ruszyć do banków i zabrać stamtąd swoje OSZCZĘDNOŚCI, bo NIE SĄ BEZPIECZNE. Istnieje za duże ryzyko, że rząd po prostu przywłaszczy sobie ich pieniądze. Dużo bezpieczniej jest w takim razie trzymać dorobek życia w materacu niż w banku. I to najlepiej zamieniony na złoto. Albo nawet na giełdzie, bo premia od ryzyka, czyli odsetki, w banku są za małe aby opłacało się aż tak ryzykować. Oczywiście nie jest powiedziane, że rząd nie nałoży podobnego podatku na akcje i wykończy pieniądz papierowy do reszty. W sumie należy się cieszyć, że koniec UE jest blisko. Kibicuję z zapartym tchem i jeszcze raz przepraszam, że głosowałem za wejściem Polski do tego tworu. Chociaż wtedy była to inna UE...
czwartek, 07 marca 2013
Śmieci po raz kolejny
Ta cała ustawa śmieciowa ma tylko jeden cel: poprawić budżety gmin. Absolutnie nie chodzi tu o ekologię czy coś w tym stylu. Innymi słowy jest to dodatkowy podatek i całość powinna trafić do Trybunału Konstytucyjnego a potem do kosza.
Skoro opłaty za śmieci będą naliczane od mieszkania, osoby, czy w inny sposób, ryczałtem, czyli zupełnie przeciwnie do ogólnej tendencji indywidualizowania opłat (liczniki na wodę, liczniki ciepła, itp) a NIE OD ILOŚCI ŚMIECI , to kto będzie się bawił w segregowanie czy też oszczędzanie i nieprodukowanie odpadów? Skoro za jednego lokatora, który źle wrzuci śmieci ma odpowiadać cały blok to segregacja jest nieopłacalna. Dokładnie przeciwnie do założeń.
Dalej, ekologicznie i rozsądnie jest produkować jak najmniej śmieci, do czego zachęcały dotychczasowe umowy na wywóz odpadów, uzależniające opłaty od wielkości pojemnika i częstotliwości wywozu. Obecnie nie będzie takiego nacisku i ilość śmieci dramatycznie wzrośnie. Zastanawiam się czy ta ustawa nie została "zasponsorowana" przez producentów różnych wyrobów, naciskających na zwiększenie konsumpcji. Skoro nie trzeba płacić od ilości śmieci to można kupować więcej i produkować więcej odpadów...
A kolega podrzucił mi genialny pomysł na LEGALNĄ OBSTRUKCJĘ całego tego idiotycznego nowego monopolu. STRAJK WŁOSKI ! Czyli produkowanie gigantycznych ilości śmieci, tak aby trzeba było je wywozić codziennie ! Gmina MUSI je odebrać i wywieźć do przetworzenia. A ponieważ opłata jest jedna to nam nie robi to różnicy. Za to gminy nie będzie stać na dalsze utrzymywanie takiego systemu opłat. I zrobi się, mam nadzieję, DUŻA AFERA.
A potem znowu zacznie być normalnie.
wtorek, 29 stycznia 2013
Wojna w Mali i złoto
O co chodzi z wojną w Mail?

W skrócie o złoto. Tylko i wyłącznie. A konkretniej to o Niemcy, które chcą swoje rezerwy złota mieć u siebie a nie w USA czy Francji. Według Amerykanów i Francuzów transport 300 ton złota z USA i 374 ton z Francji (przez granicę tylko...!!!) zajmie 5 lat. PIĘĆ LAT !!!
Wniosek jest prosty: oni nie mają fizycznie tego złota i muszą je gdzieś wydobyć/zdobyć. A Mali razem z Ghaną mają 7% światowego wydobycia złota. Stąd "interwencja"...
Ostatnio nasz premier zapowiedział, że weźmiemy w tym udział. mam nadzieję, że zapłacą nam za to w złocie. Ale pewnie jak zwykle będzie musiało wystarczyć "Allach zapłać" ...
wtorek, 18 grudnia 2012
Nowe --> gorsze ?
Postęp... Podchwytliwe słowo. Szczególnie jeżeli dotyczy działań rządu i (tfu!) ekologów. RWE ostatnio przysłało pismo, że od stycznia 2013 podnosi dość drastycznie cenę za prąd. Pomimo braku zgody URE. Motywują to używaniem coraz więcej prądu z odnawialnych źródeł energii...To kłamstwo, bo ceny prądu na rynku hurtowym spadły. Ale wracając do tytułu - wszelkie nowości, aby zostały dobrze przyjęte przez ludzi muszą oferować konkretne korzyści. Jeśli coś jest droższe niż to używane do tej pory to nie przyjmie się. Dlatego jesteśmy zmuszani przez UE i rząd do kupowania droższej energii z OZE. Bo nikt o zdrowych zmysłach nie będzie kupował droższego prądu, skoro może kupić gdzie indziej tańszy! I dlatego OZE są dotowane z naszych podatków. Innymi słowy przymusowo płacimy więcej, za coś co nie jest nam potrzebne... To się nazywa kradzież i rozbój. Zastępowanie dobrego gorszym to uwstecznienie a nie postęp. Niestety socjalizm tak ma, że walczy bohatersko z problemami nieznanymi w innych ustrojach... Gdyby prąd z OZE był tańszy to ludzie sami chcieliby go kupować i nie byłoby problemu. A tak jesteśmy na siłę uszczęśliwiani, dla naszego dobra oczywiście... Szkoda tylko, że za nasze własne, ciężko zarobione pieniądze.
Wracając do RWE - pożegnam się z nimi i zmienię dostawcę energii elektrycznej.
poniedziałek, 19 listopada 2012
Wzrost podatków...
Od stycznia 2013, zresztą zdaje się jak co roku, mają wzrosnąć maksymalne stawki podatku od nieruchomości... O wartość inflacji.
Cytuję:
"One po prostu podążają za inflacją. Krótko mówiąc, chodzi o to, żeby inflacja nie pożerała części dochodów samorządów."
Tylko dlaczego moje zarobki nie chcą podążać za inflacją i nie rosną ? Tłumaczenie, że gminy nie muszą pobierać maksymalnych stawek jest śmieszne! Jeśli będą mogły to będą pobierać i tyle...
Dodatkowo wzrosną opłaty za wywóz śmieci. Bo teraz gminy będą miały na to monopol. Podobno wprowadzono to bo cześć ludzi nie płaciła za wywóz śmieci i wywalała je do lasu... Tylko jak zwykle u nas wylano dziecko razem z kąpielą. Do tej pory płaciło się za ilość wywożonych pojemników i za wielkość pojemnika: produkujesz więcej śmieci - więcej płacisz. Proste, logiczne i uczciwe. jak się okazuje za proste i za uczciwe dla (p)osłów i urzędników. Bo teraz gminy mogą ustalić sobie same jak będzie wyglądała opłata a ich pomysły są przerażające! Opłata za śmieci zależna od wielkości mieszkania ?!? Od ilości zużywanej wody ?!? Od ilości mieszkańców ? O ile to ostatnie ma pewien sens, nadal nie ma tu głównej oceny: od ilości śmieci ! Paranoja, złodziejstwo, wyzysk !
A ja mam zarabiać na to wszystko... Na prawdę chcę przenieść się do szarej strefy i nie płacić tych wszystkich podatków, opłat, składek, z których g@&%^%$wno mam.
wtorek, 25 września 2012
Jeszcze o obowiązku zmiany opon
Nie wiem co miała zamaskować panika wywołana w mediach na temat wprowadzenia obowiązku wymiany opon na zimowe ale w pracach Sejmu,  Komisji Infrastruktury czy wniesionych projektach ustaw i uchwalonych ustawach nic na ten temat nie ma. Może źle szukam, może te zmiany nie będą w Prawie o Ruchu Drogowym (jeśli nie tam to gdzie ?!?) ale jedyne co znalazłem to jedną interpelację i jedno zapytanie poselskie:
Interpelacja
Zapytanie
skądinąd sprzed prawie dwóch lat z całkiem rozsądnymi, o dziwo, odpowiedziami z ministerstwa.
Jest jeszcze Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ale zgodnie z oficjalną stroną sejmową miał tylko jedno posiedzenie dotyczące przyjęcia regulaminu Zespołu... :))
Czy ktoś znalazł projekt ustawy/ustawy o zmianie ustawy o którym piszą dziennikarze czy też to znowu jest szukanie sensacji na siłę i przykrywka dla znacznie ciekawszych i bardziej szkodliwych działań rządu? Jakikolwiek oficjalny dokument ?
czwartek, 20 września 2012
Dyskryminacja kobiet w UE (oficjalna)
Parlament UE (czy któreś tam zgromadzenie biurokratów) planuje wprowadzić parytety dla kobiet w radach nadzorczych PRYWATNYCH spółek. Jest to czysta dyskryminacja kobiet ! Bo oznacza wprost, że kobiety są gorsze od mężczyzny i wymagają handicapu !
Ujmę to tak: kobiety i mężczyźni mają takie same prawa i możliwości bycia w radach nadzorczych spółek czy w polityce. Tylko muszą chcieć ! A teraz nawet gdy nie będą chciały to zostaną zmuszone do tego ! Czyż to nie jest obłuda i dyskryminacja?
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16