Tagi
RSS
czwartek, 27 sierpnia 2015
O samochodach i ich użytkownikach.

Jest sobie taki samochód. Amerykański. Co prawda tą firmę kupił Fiat. I postanowił ten samochód sprzedawać w Europie pod swoją marką. Nazywa się Fiat Freemont. W USA występuje jako Dodge Journey. Generalnie jest to tanie i niezbyt duże amerykańskie auto. W Europie jest za to pokazywane i traktowane jako duże i ekskluzywne, chociaż sprzedawane za małe pieniądze. Te małe pieniądze to i tak 120 tysięcy po rabatach. 140 bez. Inne samochody podobnej klasy kosztują więcej, jakieś 170 tysięcy. Czyli generalnie jest to tanie auto. W związku z tym nie należy oczekiwać jakich super podzespołów, super jakości czy super trwałości.

Tu dochodzimy do sedna czyli użytkowników. Konkretnie skupionych wokół forum internetowego. Zapisałem się tam gdyż chciałem kupić Freemonta, jako w sumie jedynego na rynku (kiedyś) minivana z napędem na cztery koła. Ludzie ci są... dziwni. Nie są w stanie przyjąć jakiejkolwiek krytyki pod adresem tego samochodu. To nic, że akumulator (żelowy!) jest umieszczony w nadkolu i chlapie na niego błoto z kół. To nic, że tarcze hamulcowe krzywią się niemalże przy każdym mocniejszym hamowaniu. To nic, że światła, jak to w amerykańskim samochodzie, są słabe i używają nietypowych żarówek. Fiat Freemont jest wspaniały i basta ! Ja sam jeżdżę Dacią Duster. Kosztującą połowę tego co Freemont. Wiem jakie są wady tego auta, na czym oszczędzono, gdzie czegoś nie zamontowano. Akceptuję to bo samochód kosztował mało. Ludzie na forum Freemonta tego nie potrafią.  Poniekąd rozumiem tą gorycz i żółć. Wydali ponad 100 tysięcy na 'wspaniałe' auto a okazuje się ono całkiem przeciętne albo nawet poniżej przeciętności. Więc każda krytyka oznacza, że dokonali złego wyboru. Pomylili się! A to przecież niemożliwe. Stąd to zacietrzewienie i kompletny brak poczucia humoru.

Nie kupię Fiata Freemont. Jest ładny, wystarczająco duży, ma napęd na 4 koła. Ale nie potrafiłbym zmarnować tylu pieniędzy na samochód wymagający tylu poprawek aby nadawał się do użytku. No i Forum nie jest miejscem przyjaznym.

Ale zostanę tam bo to fascynujące, patrzeć jak ludzie przekonują się o taniości tego auta ale nadal trwają w uporze, każącym im uważać go za najlepszy samochód na świecie. :)