Tagi
RSS
wtorek, 16 lipca 2013
Kłopoty budżetowe
"Nasz" rząd (piszę "nasz" w cudzysłowie, bo tych ^#&@!%@ nie głosowałem!) ma problem. Zbyt optymistycznie podeszli do planowania wydatków i dochodów i teraz budżet się nie spina. O jakieś 50% się nie spina. To znaczy zaniżyli dochody o połowę. I teraz planują podwyższyć deficyt. Łamiąc Konstytucję w kilku miejscach i generalnie grając społeczeństwu na nosie.
Cytat:
Zawieszamy działanie 50-proc. progu ostrożnościowego na czas nowelizacji budżetu 2013 i budżet 2014 r. - mówił wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski. Zapewnił, że próg zostanie w ustawie o finansach publicznych, bo "jest bardzo ważny dla bezpieczeństwa finansów publicznych".
Bardzo zabawne. Po co w ogóle chcą utrzymać ten próg skoro dla swojego widzimisię w każdej chwili go zawieszą albo przesuną?!

Dalej mamy w Konstytucji:

Art. 216.

5. Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto. Sposób obliczania wartości rocznego produktu krajowego brutto oraz państwowego długu publicznego określa ustawa.

Ewidentnie to uwiera rząd. Bardzo uwiera.
A to powinno uwierać jeszcze bardziej:

Art. 220.

1. Zwiększenie wydatków lub ograniczenie dochodów planowanych przez Radę Ministrów nie może powodować ustalenia przez Sejm większego deficytu budżetowego niż przewidziany w projekcie ustawy budżetowej.
Ale furda Konstytucja ! Furda niewygodne ustawy ! Brakuje pieniędzy to trzeba zrobić wszystko aby je zagarnąć! A społeczeństwo? Społeczeństwo płacze i płaci ! Co z tego, że kolejne pokolenia będą obciążane koniecznością spłaty monstrualnego zadłużenia, że gospodarka się zawali, że ludzie wyjadą z tego zadłużonego kraju bo nie będą chcieli płacić gigantycznych podatków? Kogo to obchodzi skoro to bedzie za 10 czy 20 lat. Teraz domnkiemy budżet, ograbimy przyszłe pokolenia i przyszłych emerytów ale teraz nas znowu wybiora na nastepną kadencję a potem to rządowa emeryturka i spokój. A po nas choćby potop!
Podobno Gierek zadłużył Polskę... Ale to co robi Tusk z Rostowskim ... W słownku ludzi kulturalnych brak słów dostatecznie obelżywych aby ich opisać. Powinni zostać postawieni przed trybunałem Stanu za zbrodnie przeciwko Polsce i to jak najszybciej!
O smieciach
Znowu o śmieciach.
Po pierwsze cała ustawa śmieciowa powinna trafić do kosza bo łamie Konstytucję.

Art. 217.

Nakładanie podatków, innych danin publicznych, określanie podmiotów, przedmiotów opodatkowania i stawek podatkowych, a także zasad przyznawania ulg i umorzeń oraz kategorii podmiotów zwolnionych od podatków następuje w drodze ustawy.

A ustawa nakłada na nas wszystkich nową daninę i wysokość tej daniny powinna być określona w ustawie! Co najmniej maksymalna wysokość daniny !

Druga rzecz. Skoro teraz śmieci są segregowane i przetwarzane to opłaty za wywóz powinny być niższe niż wcześniej! Bo dostarczamy różnym producentom surowiec do produkcji! Czy to plastik czy złom czy papier nadający się do przetworzenia to są surowce, które ktoś kupuje i produkuje z nich nowe rzeczy! Zarabia na tym! Więc dlaczego my mamy płacić więcej?!? Tak na prawdę to gminy powinny płacić NAM za posegregowane śmieci!

Trzecia sprawa. Mam trudne pytanie do Rządu. Co się dzieje z posegregowanymi surowcami wtórnymi ? Czy ktoś je przetwarza na nowe wyroby? Czy może lądują dalej na wysypisku bo nie ma co z nimi zrobić? Nagle przecież pojawiły się tysiące ton surowców wtórnych, z którymi trzeba coś zrobić. A czy u nas są wystarczające moce przerobowe? Ktoś o tym pomyślał? Jak znam życie to pewnie nikt. W najlepszym przypadku są pakowane do kontenerów i wywożone do Chin czy gdzieś indziej. W najgorszym i bardzo prawdopodobnym trafiają na wysypisko. Co mija się z celem całego zamieszania wokół śmieci...