Tagi
RSS
piątek, 04 czerwca 2010
Powtórka z powodzi.
Znowu trochę popadało i mamy powtórkę. Poziom rzek się podnosi. I znowu pozalewa. Ciekawe czy ktokolwiek z tych pozalewanych jednak przeniesie się w inne, suche, miejsce? A jak ich znowu za miesiąc zaleje ?
Mam tylko nadzieję, że:
- po pierwsze nie dostaną żadnej pomocy, dopóki się nie przeniosą.
- jeśli już dostaną pomoc to tylko raz, bez powtórek
- będą musieli ją oddać co do grosza jeśli się nie przeniosą w niezalewane miejsce

Sprawa jest prosta. Wały przeciwpowodziowe powinny być tylko w miastach. Tam gdzie jest gęsta zabudowa. Tam gdzie są pola powinny być poldery, zalewane w czasie przyboru rzeki.
A tak cała rzeka jest skanalizowana coraz wyższymi obwałowaniami. Wyższe wały = wyższy poziom wody = większe prawdopodobieństwo przerwania wału = większe zagrożenie = większe straty po przerwaniu wału. A nie łudźmy się. Wały będą przerywane przez wodę. A ja stanowczo protestuję przeciwko corocznej/comiesięcznej pomocy dla powodzian wypłacanej z moich podatków. Mają postawić domy tam gdzie nie będzie ich zalewać lub przyzwyczaić się do wody i nie domagać pomocy od państwa. Bo to co dzieje się teraz to gigantyczne marnotrawstwo publicznych pieniędzy...