Tagi
RSS
środa, 23 marca 2011
Państwowe (łże)emerytury.
Proszę, tu jest piękny przykład tego co rząd może zrobić gdy będzie trzymał rękę na NASZYCH emeryturach:
"Portugalski parlament nie zgodził się na obniżenie o 10 proc. największych emerytur,". (...)
"Na wieść o zmniejszeniu emerytur  o wartości powyżej 1,5 tys. euro nawet o 10 proc., ograniczeniu refundacji leków, podwyżce cen biletów komunikacji miejskiej i redukcji finansowania samorządów lokalnych opozycja powiedziała: dość."

To ja pytam, co by było gdyby się zgodził? Jakim prawem zabierają ci emeryturę, na którą ciężko pracowałeś? Tak ciężko, że dużo zarabiałeś, płaciłeś duże składki i teraz chcesz mieć odpowiednio wysoką emeryturę. A tu figa. W Portugalii szczęśliwie rząd nie miał większości w parlamencie i parlament odrzucił tą propozycję.  A gdyby miał większość ? To pewnie przyjęli by tą ustawę ...
To pokazuje co się stanie w Polsce, jak przyjdzie do wypłaty emerytur za te 20 czy 30 lat. I nie piszę, że "może się stać" tylko, że tak się stanie. Bo rząd zabiera pieniądze z OFE, aby je przejeść teraz. A za te 20 czy 30 lat pracujących i płacących składki będzie dużo mniej niż teraz (to jest fakt demograficzny) a emerytów więcej. I ZUS będzie musiał znaleźć jeszcze więcej pieniędzy na wypłatę emerytur. A skąd je weźmie ? Nie weźmie. Więc uchwali ustawę, że owszem uzbierało ci się tyle to a tyle składek i powinieneś mieć taką to a taką emeryturę ale ponieważ nie mamy pieniędzy to wypłacimy ci połowę. Albo mniej, bo niby czemu masz być burżujem na emeryturze? Głoduj jak wszyscy emeryci.
Co innego OFE. Pomimo tych drakońskich prowizji wpłacane do nich pieniądze są jednak pewniejsze, bo jakby trochę dalej od lepkich łap rządu. Nawet jeśli OFE są zmuszone inwestować w Obligacje Skarbu Państwa to państwo MUSI te obligacje wykupić. Chyba że ogłosi bankructwo. Ale wtedy to i tak mamy przechlapane. Bo te obligacje kupowane przez OFE są takie same jak te, które kupują banki polskie i zagraniczne. I niewywiązanie się z obowiązku wykupienia ich ma dużo, dużo większe konsekwencje nie jakaś tam ustawa dotycząca ZUSu.
Dlatego mimo wszystko wolę OFE.
piątek, 18 marca 2011
NATO idzie na wojnę.
NATO idzie na wojnę z Libią. Mało nam Iraku, Afganistanu, teraz jeszcze wojna z Libią...

Bardzo będę się cieszył, gdy niedługo będę czytał w gazetach tytuły:
" NATO Wspólnie z Al Kaidą Pokonało Kadafiego!".
czwartek, 17 marca 2011
Energia ze źródeł odnawialnych
Przy okazji awarii elektrowni atomowej Fukushima w Japonii już podnoszą głowę rozmaici "ekologowie" grzmiąc na prawo i lewo, że należy zrezygnować z atomu i ... właśnie, i co? Skąd brać prąd do telefonów, iPodów, żarówek i innych dóbr współczesnej cywilizacji, z ktróych korzystają ci "ekologowie" ? Świeczkami świecić? Toż one CO2 produkują jak i inne (zapewne szkodliwe) substancje. Wiatraki stawiać ? Za drogie i za mało efektywne. Baterie słoneczne? To tylko na Saharze lub innych dobrze naświetlonych miejscach, poza tym są mało wydajne a produkcja wcale nie jest ekologiczna. Elektrownie wodne budować? Toż to ogromna ingerencja w środowisko ! Moim zdaniem elektrownie jądrowe są, póki co, najmniej szkodzącym środowisku źródłem energii elektrycznej. I produkują mało odpadów. Proszę to porównać z hałdami kopalnianymi, górami popiołu z elektrowni węglowych, itp.
A tak przy okazji, może nasz rząd powie UE aby się od nas oczepiła bo my korzystamy w dziewięćdziesięciu procentach z energii elektrycznej uzyskiwanej ze źródeł odnawialnych. I nie ma co nas zmuszać do budowy wiatraków. W końcu węgiel, tak jak i ropa naftowa, JEST surowcem odnawialnym ! Tylko trzeba poczekać parę milionów lat.

Wracając do awarii w Fukushimie nie można mieć zbyt dużych pretensji do Japończyków ani nie należy panikować i wyłączać elektrowni atomowych w innych krajach. Fukushima I ma w końcu przeszło 40 lat i została dotknięta dwoma klęskami żywiołowymi na raz - trzęsienie ziemi i tsunami. Miała prawo się popsuć.

PS. Swoją drogą to kto wymyślił aby wybudować elektrownię tuż nad brzegiem morza i jeszcze generatory dieslowskie wstawić do piwnicy ?!? Przecież to oczywiste, że prędzej czy później zostaną zalane...
czwartek, 10 marca 2011
Śmierdząca wiosna.
Jak co roku wiosną Warszawa śmierdzi gównem. Psim gównem...