Tagi
RSS
czwartek, 25 lutego 2010
Kupa.
Ociepliło się trochę i śnieg zaczyna topnieć. A spod śniegu wyłażą różne rzeczy, w szczególności ten sam problem co rok temu: gówno. Konkretnie to psie kupy, których nie posprzątali po swoich zwierzakach ich właściciele. Wyłażą najczęściej na chodnikach, bo tam było odśnieżone a pieski przecież nie będą załatwiać się w głębokim śniegu...
Rozwiązania problemu są dwa: ogólne i szczególne.
Rozwiązanie ogólne to po prostu uchwalenie podatku od posiadania psa w wysokości CO NAJMNIEJ 100 złotych MIESIĘCZNIE. Najlepiej 200 zł. I przeznaczenie tych pieniędzy na specjalne służby oczyszczające miasto z psich pozostałości. Nie jest to dobre rozwiązanie.
Rozwiązanie szczególne to uchwalenie mandatu w wysokości CO NAJMNIEJ 50 zł za psią kupę. I patrolowanie przez Straż Miejską osiedli w godzinach wyprowadzania psów, rano i wieczorem. I BEZWZGLĘDNE egzekwowanie mandatów. Takie prawo mogłoby obowiązywać przez, dajmy na to 5 lat. Po tym okresie można by złagodzić nieco rygory - ludzie nauczyliby się, że sprzątanie po piesku jest tańsze. Jest to lepsze rozwiązanie bo dotyczy tylko tych, którzy nie sprzątają po swoich zwierzakach.
Zaraz zapewne odezwały by się głosy, że tak nie można, że to za drogo, że emeryci... TRUDNO. Nie stać ich na posiadanie psa - nie ma obowiązku jego posiadania. Nie ma siły aby schylić się i posprzątać po psie - TRUDNO, nie ma obowiązku posiadania psa.
Ba, nie ma też obowiązku wyprowadzania psa - może ci robić kupę na dywan w pokoju.
Miejcie litość i nie srajcie na publiczne chodniki i trawniki !


PS. Warszawa - miastem nieprzyjaznym dla kierowców !